Najnowsze

Drugie życie nadmorskich apartamentów

27 września 2018

Wbrew powszechnej opinii polskie kurorty nie zamierają zupełnie poza sezonem. Jest spora rzesza turystów, która lubuje się w pustawych plażach, nadmorskich spacerach i spokoju, którego próżno szukać w takich kurortach latem. Tak właśnie wygląda polskie wybrzeże jesienną porą. Nic więc dziwnego, że hotele, pensjonaty czy apartamenty zyskują drugie życie.

Zmiana trendów w turystyce to dobry sygnał dla właścicieli nadmorskich nieruchomości, którzy zainwestowali w apartamenty na wynajem. Oczywiście Bałtyk nie może konkurować z górami, w których sezon trwa znacznie dłużej, niemniej jednak miłośników nadmorskich plaż w odcieniach złotej polskiej jesieni systematycznie przybywa.

Nadmorskie miejscowości po sezonie

Po zakończeniu wakacyjnego sezonu kurorty żyją zupełnie innym rytmem. Jest tu zdecydowanie spokojniej. Ci, którzy o tej porze roku przybywają nad bałtyckie plaże właśnie tego spokoju potrzebują. Przykładem miejscowości, której życie odmienia się jesienią może być zachodniopomorski Dziwnówek. Nie jest to wielki kurort jak Świnoujście czy Kołobrzeg ale i tu życie toczy się nie tylko wokół rdzennych mieszkańców. Głównie za sprawą takich rekreacyjnych kompleksów jak Porta Mare do Dziwnówka przyjeżdżają weekendowi turyści oraz spore grono stałych bywalców, którzy swobodnie korzystają z posiadanych apartamentów. Chcą odpocząć i nacieszyć się morzem oraz pobliską przyrodą. Dziwnówek ma bowiem wiele plusów również poza sezonem. Działają tu całorocznie trzy lokale gastronomiczne, w których można zjeść zarówno obiad jak i wybrać się do kawiarni na ciasto czy deser. Choć jesienią z plaż znikają parawany, to za to jest wielu spacerowiczów. Wśród nich sporo rodzin z dziećmi, które nadmorskie plaże traktują jak gigantyczną piaskownicę. Miłośnicy Bałtyku w jesiennej odsłonie cenią to, że z plaż znika cały ten wakacyjny harmider i zostaje tylko to, co najważniejsze, czyli morze, plaża i lasy. Nawet weekendowe wypady pozwalają naładować akumulatory.

relaks nad morzem

Bałtyk zimą to samo zdrowie

Mało kto wie, że bałtyckie plaże to takie miejsca gdzie stężenie szkodliwych pyłów jest bardzo niskie. Wiąże się to z wiatrem, który wieje od morza i oczyszcza powietrze. To jednak nie wszystko. Niewiele osób jest świadomych tego, że największa ilości jodu znajdują się w morskim powietrzu między listopadem a marcem, dlatego z punktu widzenia naszego zdrowia, kiepska, sztormowa pogoda to dla nas błogosławieństwo. To między innymi z tego powodu bałtyckie plaże przyciągają tak wielu spacerowiczów. W pozornie kiepskich warunkach atmosferycznych w powietrzu znajduje się najwięcej drogocennych dla naszego organizmu pierwiastków. Warto też zauważyć, że modernizacja plaży w Dziwnówku i budowa licznych falochronów dodatkowo będzie sprzyjała tworzeniu się tzw. aerozolu morskiego. Aerozol ten to nic innego jak drobinki wody, które dostają się do powietrza przy wzburzonym morzu. W nich prócz cennego dla naszego zdrowia jodu znajdują się również inne wartościowe pierwiastki jak brom, wapń czy magnez. Oczywiście łatwiej zafundować sobie taką nadmorską kurację i relaks kiedy mamy nieruchomość nad morzem. Z tego dobrodziejstwa korzystają między innymi inwestorzy, którzy zakupili nieruchomości nad Bałtykiem ale i wynajmujący je weekendowi wczasowicze.

Cisza, spokój i swobodne spacery plażą to coś co nasze nadmorskie miejscowości oferują głównie poza sezonem. Doceniają to zwłaszcza Ci, którzy mieli okazję wypoczywać w takich warunkach. Jeżeli ktoś jeszcze nie miał szansy tego spróbować to może warto się wybrać by poznać drugie życie nadmorskich kurortów.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply